Po własnych śladach
Data dodania: 30 stycznia 2011, 10:59:33
ISBN: 83-917072-8-8
Krótki opis:
Marcin Włodarski, "Po własnych śladach", Portret 2005
Fragment:
To piękne, to rozgrzesza brud tego świata - pomyślałem czytając "Nad ranem twoje ciało wydłubane z nocy jak ziarno słonecznika". W ogóle miłość jest tu ostatnią instancją, bez której nic już, tylko wegetacja i samobójstwo. Drwina, gorycz, bezlitosne chłostanie dotyczą tu wszystkiego. Tylko nie miłości. "Iść po własnych śladach" znaczy u Włodarskiego dusić się w codziennej pustce i znajdować z niej jakieś wyjście. Wtedy powstaja wiersze. Zapiekłe od wściekłości na prowincjonalizm, konsumpcjonizm, niesprawiedliwość. Albo ciche i czułe jak muśnięcie wiatru. Ale na końcu i tak jest bezradność, bezssilność.
I w tym miotaniu się, w tej pasji życia znalazłem coś wiarygodnego.
Karol Maliszewski
Bohater Włodarskiego to ktoś przeżywający doświadczenie wykluczenia ze wszelkich porządków. Krajobraz małego miasteczka, natura, rutyna codziennego życia, wspomnienia dzieciństwa - to wartości, do których usiłuje on wrócić "po własnych śladach", ale powrót ten nie może się udać. Stąd wymieszanie gestów agresji z czułością, gryzącej ironii z nadzieją, a przede wszystkim - dojmujące poczucie zagrożenia.
Skala tej poezji jest duża, a język żywy i dobitny. Poezja Włodarskiego to świadectwio indywidualnego i odkrywczego stosunku do tradycji, a zarazem przekonujący autoportret członka pokolenia dziesiejszych trzydziestolatków.
Andrzej Skrendo
Widzisz, może jednak dzieciństwo wróciło
Najpierw robiłem żółte kupy
i ryczałem antyseksualnie nocami
a matka spełniała się jako matka
a ojciec oparty o szafę wspominał Bonanzę
potem ukradli mi rower
i pierwszy raz powiedziałem kurwa
a matka dobyła pasa
a ojciec powiedział- niech uczy się życia
nadszedł i ten dzień
kiedy przy trzepaku dostałem wpierdol
matka płakała by obmyć rany
a ojciec pokazywał jak robić pompki
w końcu i ja spuściłem ostre manto
by wiedzieli że młodszy brat jest nietykalny
matka mówiła że rośnie bandyta
a ojciec już był o mnie spokojny
jakoś leciało
poznałem ciebie co się zdarza
i powiedziałem kocham
a matki i ojca
przy tym nie było
teraz znowu robię żółte kupy
nie sypiam nocami
mówię kurwa i dostaję wpierdol
ukradli mi ciebie
czasem jestem bandytą
no i ojciec znów jest o mnie spokojny
jakoś leci.
Komentarze (2)
-
- Jarosław Trześniewski
- 25 marca 2011, 20:39:59
Gdzie można zdobyć Pański tomik panie Marcinie?
-
- marcin włodarski
- 17 kwietnia 2011, 11:50:39
Niestety nie wiem. Sam już mam jeden chyba.